czwartek, 7 lutego 2013
Info I
Hej. nie jestem jeszcze pewna, ale chyba nie będę już pisała o Rennes. jej życie jest tak skomplikowane, że na 20 rozdziałach bym nie skończyła, a nikt nie czyta. tu macie zapowiedź imaginów... x idziecie na spacer. razem z Harrym w taki sposób chcecie uczcić Waszą 1. rocznicę ślubu. idziecie zamyśleni. cisza między Wami wyraża więcej, niż wszystkie słowa świata. patrzycie na siebie. nagle stajecie przy ławce -to, że jesteś jest dla mnie najważniejsze-mówi Harry -to, że mogę dzielić z Tobą każdą chwilę pomaga mi z uśmiechem na twarzy zacząć kolejny dzień-dodajesz -kocham cię -ja ciebie też-całuje Cię. nagle nadal zatopieni w swich ustach zauważacie światła i czujecie ból. wtuleni w siebie upadacie na maskę samochodu, który zjeżdża na chodnik wprost na Was. Harry nie przeżywa. Ty cały czas z zamkniętymi oczami wtulasz się w niego -czemu mi to zrobiłeś? czemu teraz? ale nie martw się. zaraz będziemy razem i już nikt nas nigdy nie rozdzieli-i również zapadasz w wieczny sen... Wasza zannie xx
poniedziałek, 4 lutego 2013
Rozdział 4
-co tam się działo Rennes?!-zaczęła krzyczeć nauczycielka dziewczyny
-niech pani nie krzyczy!-zaczęły bronić ją jej przyjaciółki
-ja? ugh...-zaczęła wydawać dziwne odgłosy wychowawczyni. ona zawsze się o wszystko czepiała! to było denerwujące
-ja...on mnie...-płakała Rennes
-ćśśś... skarbie. już dobrze, nic się nie stało! teraz już się uspokój, co? bo durślak nas ochrzani-"durślakiem" nazywana była ta "miła" opiekunka wycieczki. dziewczyny się zaśmiały. nawet Rennes!
-będzie dobrze, a teraz słuchajcie! ruszmy na podbój Londynu!-wydarła się na cały autokar Harriet
-na razie tylko na lotnisko wariatko-upomniała ją Sophie. dwie przyjaciółki zaczęły się przedrzeźniać, a trzecia śmiała się! tak i nasza szesnastolatka dała się ponieść nieopanowanemu zacieszowi. zrobiły sobie zdjęcia, a jedno udostępniły na facebook'u.
-WY TRZY! ZAMNIJCIE SIĘ TAM! BO ZARAZ WRÓCICIE DO DOMU!-wydarł się durślak
-przepraszamy...-powiedziały chórem, ale wiadome było, że zaraz znowu zaczną się cieszyć :). i tak się stało. Durślak była już cała czerwona. wystraszone dziewczyny zamilkły.
reszta drogi na lotnisko była stosunkowo spokojna. przyjaciółki prawie w ogóle się nie śmiały. nikt nie pytał Rennes o to co wydarzyła się w drodze do autokaru. po dotarciu na lotnisko wszyscy zapakowali się do samolotu. Sophie, Harriet i Rennes usiadły razem. nagle Sophie wstała z miejsca i rozejrzała się po samolocie.
- o nie...-powiedziała i blada usiadła
-co jest? co się stało?-pytały Harriet i Rennes
-tam... tam...
zdenerwowane, że niczego nie dowiedzą się od przyjaciółki, dziewczyny wstały, a to co zobaczyły... po prostu je zamurowało...
hej, hej, mamy 4 rozdział, wiem, krótki, ale obiecuję, że 5. będzie dłuuuugi. czekam na komy :*
-niech pani nie krzyczy!-zaczęły bronić ją jej przyjaciółki
-ja? ugh...-zaczęła wydawać dziwne odgłosy wychowawczyni. ona zawsze się o wszystko czepiała! to było denerwujące
-ja...on mnie...-płakała Rennes
-ćśśś... skarbie. już dobrze, nic się nie stało! teraz już się uspokój, co? bo durślak nas ochrzani-"durślakiem" nazywana była ta "miła" opiekunka wycieczki. dziewczyny się zaśmiały. nawet Rennes!
-będzie dobrze, a teraz słuchajcie! ruszmy na podbój Londynu!-wydarła się na cały autokar Harriet
-na razie tylko na lotnisko wariatko-upomniała ją Sophie. dwie przyjaciółki zaczęły się przedrzeźniać, a trzecia śmiała się! tak i nasza szesnastolatka dała się ponieść nieopanowanemu zacieszowi. zrobiły sobie zdjęcia, a jedno udostępniły na facebook'u.
![]() |
| "A to my"-tak zatytułowały to zdjęcie Rennes, Harriet i Sophie :) |
-przepraszamy...-powiedziały chórem, ale wiadome było, że zaraz znowu zaczną się cieszyć :). i tak się stało. Durślak była już cała czerwona. wystraszone dziewczyny zamilkły.
![]() |
| na lotnisku |
- o nie...-powiedziała i blada usiadła
-co jest? co się stało?-pytały Harriet i Rennes
-tam... tam...
![]() |
| wnętrze samolotu :) |
hej, hej, mamy 4 rozdział, wiem, krótki, ale obiecuję, że 5. będzie dłuuuugi. czekam na komy :*
zannie xx
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


