-niech pani nie krzyczy!-zaczęły bronić ją jej przyjaciółki
-ja? ugh...-zaczęła wydawać dziwne odgłosy wychowawczyni. ona zawsze się o wszystko czepiała! to było denerwujące
-ja...on mnie...-płakała Rennes
-ćśśś... skarbie. już dobrze, nic się nie stało! teraz już się uspokój, co? bo durślak nas ochrzani-"durślakiem" nazywana była ta "miła" opiekunka wycieczki. dziewczyny się zaśmiały. nawet Rennes!
-będzie dobrze, a teraz słuchajcie! ruszmy na podbój Londynu!-wydarła się na cały autokar Harriet
-na razie tylko na lotnisko wariatko-upomniała ją Sophie. dwie przyjaciółki zaczęły się przedrzeźniać, a trzecia śmiała się! tak i nasza szesnastolatka dała się ponieść nieopanowanemu zacieszowi. zrobiły sobie zdjęcia, a jedno udostępniły na facebook'u.
![]() |
| "A to my"-tak zatytułowały to zdjęcie Rennes, Harriet i Sophie :) |
-przepraszamy...-powiedziały chórem, ale wiadome było, że zaraz znowu zaczną się cieszyć :). i tak się stało. Durślak była już cała czerwona. wystraszone dziewczyny zamilkły.
![]() |
| na lotnisku |
- o nie...-powiedziała i blada usiadła
-co jest? co się stało?-pytały Harriet i Rennes
-tam... tam...
![]() |
| wnętrze samolotu :) |
hej, hej, mamy 4 rozdział, wiem, krótki, ale obiecuję, że 5. będzie dłuuuugi. czekam na komy :*
zannie xx



Awwwww :*
OdpowiedzUsuńTo nic,że krótki
Jessssssstttt booossssski :**
pisz szybko nexta :D
weny
dziękuję! każdy kom motywuje mnie do pisanie kolejnej części :*** obiecuję, że 5 pojawi się niedługo :) xx
UsuńWłaśnie nie szkodzi że krótki, ale świetny. Fajne opowiadanie.
OdpowiedzUsuńdzięki! ale chyba usunę blog. nie mam czasu na jego prowadzenie, a poza tym jest lipny... :/ xx
Usuń