środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 3


Rennes sparaliżowana strachem nie mogła się ruszyć. całe jej ciało odmówiło posłuszeństwa
-powiedz... na długo jedziecie do Londynu?-zaczął Maciek, po dłuższej chwili ciszy
-n..na tydzień-wyjąkała Rennes
-powiedz... a masz chłopaka?
-nie?
-to ŚWIETNIE!-wykrzyknął
-nie rozumiem?

-chciałbym Cię bliżej poznać...-położył swoją rękę na udzie dziewczyny
-kiedy dojedziemy?
-zaraz...-przesunął dłoń trochę wyżej, a jej serce chciało uciec gdzieś daleko
-co Ty robisz?-zapytała Rennes, ale na szczęście byli już na jej ulicy
-nic takiego kochanie-uśmiechnął się Maciek
-tu się zatrzymaj. zaraz wrócę
-pójdę z Tobą. nie zostawię Ciebie samej z ciężkimi walizkami
-nie rób sobie problemu...
-dla Ciebie zrobię wszystko
-no... okej...-odparła dziewczyna bijąc się z myślami.
-super. a więc prowadź-powiedział kiedy wyszli z auta
-spoko-skronie Rennes pulsowały niemiłosiernie. cała było jak z waty, ale postanowiła, że to przeżyje, bo zależało jej na wycieczce. w tej samej chwili Maciek złapał ją w pasie
-jesteś idealna...-szepnął
-czego ode mnie chcesz?-wyjąkała dziewczyna przez zaciśnięte gardło
-nic. po prostu bardzo, ale to bardzo mi się podobasz...-przysunął się do niej jeszcze bardziej. praktycznie przyciskał ją do ściany
-dziękuję. hm... miło mi, ale...-Maciek zamknął jej usta pocałunkiem. trzeba mu przyznać-świetnie całował. nagle jego dłonie znalazły się na pupie Rennes, ale ta pomimo sprzeciwów rozumu poddała się mu.
-Maciek...-powiedziała między jednym, a kolejnym pocałunkiem
-tak kochanie?
-musimy już skończyć-starałaś się go od siebie odsunąć-zaraz mam być pod szkołą!
-powtórzymy to niebawem...-odparł przygryzając wargę i łapiąc za jej podbródek-niebawem...
-na pewno...
cała zdenerwowana poszła z chłopakiem do jej mieszkania. zabrali walizki i wrócili do auta. po drodze Rennes błądziła myślami o wydarzeniach ostatnich kilkunastu minut. była roztrzęsiona, a nagle na jej udzie po raz kolejny znalazła się dłoń Maćka
-nie denerwuj się skarbie! na pewno dojedziemy na czas!
-pospiesz się jak możesz. powinnam być już w autokarze-wyszeptała
-kochanie powiedziałem, że zdążysz to znaczy, że zdążysz-odparł z uśmiechem
To była jej najdłuższa podróż w życiu. ona była jak sen. Rennes pamiętała wszystko jak przez mgłę. starała się logicznie myśleć, ale wszystko było takie chaotyczne...
-jesteśmy skarbie.-przerwał jej myśli Maciek. Dziewczyna spojrzała na autokar stojący pod szkołą i niecierpliwie czekający na jej skromną osobę
-to świetnie!-odetchnęła z ulgą, ale wiedziała, że to nie koniec
-pomogę Ci z walizkami
-nie ma...
-jest taka potrzeba
-I jak tu się z takim dogadać? on jest całkowicie nie do zrozumienia...-pomyślała
Maciek wyjął jej bagaże, zaniósł do autokaru, a potem wyciągnął ręce
-przytulisz mnie za to? co kochanie? przez tydzień nie będziemy się widywać!
-heh, jasne...-niepewnie wtuliła się w jego ramiona
-trzymaj się i nie zdradź mnie! zadzwoń jak dojedziecie
-okej?-i pocałował ją na pożegnanie. ludzie patrzyli na nich przez szyby autokaru
-mam nadzieję...-Rennes spostrzegła, że Harriet i Sophie mają miny w stylu wtf. decyzja była szybka: najpierw wysunęła się z jego ramion, następnie odwinęła i dała mu w twarz.-co Ty...?-zaczął Maciek
-nie, nie powinnam Ci w ogóle pozwolić na to, że mnie dotknąłeś! Ty jesteś jakiś totalnie niedorozwinięty! nic o mnie nie wiesz, nie znasz mnie i już obłapiasz! Ile Ty masz lat? zachowujesz się jak niedorozwinięte dziecko!-krzyczała zapłakana. Maciek tylko stał i nie wiedział co ma zrobić. Dziewczyna odwróciła się na pięcie. Nawet nie spostrzegła kiedy Harriet i Sophie wzięły ją w ramiona i posadziły na miejscu w autokarze. Zapowiadała się długa droga na lotnisko...


z dedykacją dla Marlen Ka  i Kamila Grzybowska!  xx

No i mamy 3. czekam na Wasze opinie. (wiem, że nie wyszedł) jeśli macie pytania do bohaterów, to  zadajcie je w komach. zannie xx

8 komentarzy:

  1. Nie wyszedł?
    On jest boski :*
    Czekam z niecierpliwością na nexta :*
    WENY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś tak nie bardzo się podoba ;3 dziękuję i nawzajem! xx

      Usuń
  2. Zannie , piszesz świetnie, ale popracuj nad charakterem Rennes. Dobrze by bylo zeby była bardziej stanowcza np. po powrocie z zielonej szkoły . Andrzej :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. NO... O BOSZ, JUSTIN, O BOSZ, W POLSCE, O BOSZ, W ŁODZI, O BOSZ, 50KM OD NAS, O BOSZ, NIE POJADĘ, O BOSZ... JUSTIN BIEBER... *u*

      Usuń
  4. Super bloog :) / Mateusz i Zuzka.

    OdpowiedzUsuń